Na leżajskim cmentarzu komunalnym stoi kaplica grobowa, która kryje jedną z najbardziej tajemniczych historii przedwojennego Leżajska. Zabytkowa kaplica Marii Jaroszówny to nie tylko piękny przykład architektury sakralnej z lat 30. XX wieku, ale przede wszystkim świadectwo tragedii, która wstrząsnęła spokojnym miasteczkiem. Ufundował ją zrozpaczony dziadek – notariusz Alfred Josse – dla zamordowanej w 1931 roku wnuczki.
Historia tego miejsca brzmi jak scenariusz kryminalnego filmu. Nie każdy zabytek ma tak dramatyczny kontekst powstania.
- niepowtarzalna architektura z lat 30.
- poruszająca historia morderstwa
- wspaniałe polichromie Mariana Konarskiego
- osobiste detale – rzeźba twarzy Marii
- bogate wyposażenie artystyczne kaplicy
Tragiczne wydarzenia z sierpnia 1931 roku
Maria Jaroszówna miała zaledwie 24 lata, gdy straciła życie. Studentka Wydziału Rolniczego Uniwersytetu Jagiellońskiego przyjechała na wakacje do dziadka, notariusza Alfreda Josse, który mieszkał w Leżajsku przy ulicy Mickiewicza. 3 sierpnia 1931 roku, w pogodne poniedziałkowe popołudnie, spacerując z przyjaciółkami aleją kasztanową, została zastrzelona przez nieznajomego mężczyznę.
Sprawca nie był z okolic Leżajska. Widziano go w mieście kilka dni przed morderstwem, po czym zniknął bez śladu. Śledztwo wykazało, że był to miejscowy robotnik nieszczęśliwie zakochany w dziewczynie, której w ogóle nie znał. Miasteczko snuło domysły – jedni mówili o zemście za nieodwzajemnione uczucia, inni twierdzili, że morderca był poważnie chory psychicznie i niedługo po zbrodni popełnił samobójstwo.
Maria wychowywała się u dziadków, najpierw w Ulanowie, potem w Leżajsku. Po śmierci żony rejent Josse sam sprawował opiekę nad wnuczką, która po ukończeniu leżajskiego gimnazjum w 1927 roku wyjechała na studia do Krakowa.
Kaplica jako pomnik miłości dziadka do wnuczki
Zrozpaczony Alfred Josse postanowił uczcić pamięć Marii w wyjątkowy sposób. W ciągu roku od tragedii, w 1932 roku, powstała kaplica grobowa, która stała się prawdziwym dziełem sztuki. Notariusz nie szczędził środków – zatrudnił znakomitych artystów i rzemieślników, którzy stworzyli jedno z najcenniejszych tego typu obiektów w regionie.
Kaplica wyróżnia się okrągłą wieżą z klatką schodową. Na frontonie umieszczono rzeźbę przedstawiającą twarz Marii – to wzruszający detal, który nadaje budowli osobisty charakter. Według lokalnych przekazów, wizerunek Matki Boskiej znajdujący się wewnątrz również ma rysy twarzy zamordowanej dziewczyny.
Co zobaczysz w środku – bogactwo artystycznego wyposażenia
Wnętrze kaplicy zachwyca. Ściany i sklepienie pokrywają polichromie autorstwa Mariana Konarskiego z 1932 roku, które zdobią również dolne partie klatki schodowej w wieży. To prace o dużej wartości artystycznej, choć przez lata zaniedbania wymagały konserwacji.
W kaplicy znajduje się kamienna mensa ołtarzowa oraz olejny obraz „Matki Boskiej Gromnicznej” z 1932 roku. Drewniana stalla wykonana w stylu eklektycznym z dębowego drewna, neogotycka mosiężna lampa i witraż przedstawiający „Mater Dolorosa” – każdy z tych elementów został starannie dobrany.
Szczególnie poruszające są dwa elementy upamiętniające Marię. Pierwszy to brązowe popiersie dziewczyny, odlane w 1932 roku. Drugi – płaskorzeźba wykonana w stylu art-deco. Marmurowe tablice epitafijne przypominają zarówno o Marii Jaroszównie, jak i o jej dziadku Alfredzie Josse, który spoczął w kaplicy w 1948 roku.
Kaplica została wpisana do rejestru Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu, co potwierdza jej wyjątkową wartość historyczną i artystyczną.
Ratowanie zabytku przed zapomnieniem
Przez dziesięciolecia po wojnie kaplica popadała w ruinę. Siły natury niszczyły ogrodzenie, wandale wybijali szyby i uszkadzali tablice nagrobne. Ten piękny grobowiec, skrywający tajemnicę śmierci młodej dziewczyny, przez lata czekał na ratunek.
W 2019 roku władze Leżajska przejęły kaplicę i objęły ją opieką. Rozpoczęto prace projektowe i konserwatorskie, które miały przywrócić obiektowi dawny blask. Renowacja obejmowała nie tylko elewację i dach, ale przede wszystkim cenne wyposażenie – od polichromii, przez witraże, po brązowe popiersie i marmurowe tablice.
Dla kogo to miejsce
Kaplica Marii Jaroszówny to przede wszystkim punkt na mapie dla miłośników historii i tajemniczych opowieści. Jeśli fascynują cię przedwojenne kryminalne zagadki i ludzkie tragedie, które odcisnęły piętno na lokalnych społecznościach, warto tu zajrzeć.
Miejsce spodoba się też osobom zainteresowanym sztuką sakralną lat 30. XX wieku. Połączenie różnych stylów – od art-deco po neogotyk – oraz bogactwo detali artystycznych czyni kaplicę ciekawym obiektem do zwiedzania. To nie jest typowy zabytek religijny – to raczej prywatny pomnik bólu i miłości dziadka do wnuczki.
Cmentarz komunalny w Leżajsku to również miejsce pamięci o innych ważnych wydarzeniach – znajdują się tu kwatera żołnierska z I wojny światowej oraz mogiły ofiar pacyfikacji Leżajska. Można połączyć wizytę w kaplicy z szerszym spacer po nekropolii.
Informacje praktyczne – jak dotrzeć i co warto wiedzieć
Kaplica znajduje się na cmentarzu komunalnym w Leżajsku, w starej części nekropolii. Cmentarz powstał w pierwszej połowie XIX wieku i stanowi ważną przestrzeń pamięci o historii miasta.
Dojazd jest prosty – cmentarz mieści się w obrębie miasta, można dojechać samochodem lub dojść pieszo z centrum. Leżajsk położony jest przy drodze krajowej nr 77, co ułatwia dojazd z różnych kierunków. Z Rzeszowa to około 50 kilometrów.
Cmentarz jest ogólnodostępny w standardowych godzinach otwarcia nekropolii. Warto pamiętać, że to miejsce kultu religijnego i pamięci, więc należy zachować odpowiedni szacunek. Nie ma opłat za wejście na teren cmentarza.
Na zwiedzanie kaplicy i okolicy warto przeznaczyć około 30-45 minut. Jeśli planujesz dłuższy spacer po całym cmentarzu i zapoznanie się z innymi zabytkowymi nagrobkami oraz kwaterami wojennymi, możesz zostać nawet godzinę.
Warto wiedzieć, że kaplica przeszła renowację po 2019 roku, więc jej stan powinien być znacznie lepszy niż w poprzednich dekadach. Przed wizytą można sprawdzić aktualne informacje w Urzędzie Miejskim w Leżajsku, szczególnie jeśli zależy ci na wejściu do wnętrza kaplicy – dostęp może być ograniczony ze względów konserwatorskich.
Leżajsk to nie tylko kaplica Marii Jaroszówny. Miasto słynie przede wszystkim z barokowej Bazyliki Zwiastowania NMP z cudownym obrazem Matki Bożej oraz browarem produkującym znane piwo. Wizytę na cmentarzu można połączyć z szerszym zwiedzaniem miasta.
Jeśli interesuje cię przedwojenna historia Podkarpacia, tajemnicze zbrodnie i nietypowe zabytki sakralne, kaplica Marii Jaroszówny zasługuje na uwagę. To miejsce, które opowiada historię wykraczającą daleko poza zwykłe nagrobki – to opowieść o miłości, tragedii i pamięci, która przetrwała prawie sto lat.
