Rzeszowskie Piwnice

Pod płytą rzeszowskiego Rynku kryje się rozległy system korytarzy i piwnic, który przez stulecia służył mieszkańcom jako magazyny, sklepy, a w trudnych czasach – schronienie. Dziś Rzeszowskie Piwnice to jedna z najciekawszych podziemnych tras turystycznych w Polsce, łącząca historię z nowoczesnymi rozwiązaniami multimedialnymi.

Trasa liczy niemal 400 metrów i prowadzi przez 40 pomieszczeń rozciągających się na trzech poziomach – najgłębsze z nich znajdują się 10 metrów pod powierzchnią rynku. To nie tylko zwiedzanie, ale prawdziwa podróż w czasie, od średniowiecza po współczesność.

Rzeszowskie Piwnice
Rynek 26, 35-064 Rzeszów
★ 4.7
Rzeszowskie Piwnice to fascynujący zespół podziemnych korytarzy, które skrywają historię miasta od XIV wieku. Położone 10 metrów pod powierzchnią Rynku, te dawne magazyny i schronienia zachwycają zarówno miłośników historii, jak i nowoczesnych technologii. Warto je zobaczyć, by przenieść się w czasie i odkryć tajemnice, które kryją się pod rzeszowskimi ulicami.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • rozległy system podziemnych korytarzy
  • unikalne połączenie historii z nowoczesnością
  • różnorodne pomieszczenia z różnych epok
  • legendarny symbol – ropucha Romilda
  • emocjonująca podróż przez wieki

Historia podziemi pod rzeszowskim rynkiem

Kiedy w XIV wieku Rzeszów otrzymał prawa miejskie na prawie magdeburskim, przez miasto zaczęły przechodzić ważne szlaki kupieckie. Handel rozkwitał, a wraz z nim rosło zapotrzebowanie na miejsca do przechowywania towarów. Kupcy i rzemieślnicy wykopywali pod swoimi kamienicami piwnice, które z czasem rozrastały się i łączyły ze sobą, tworząc podziemną sieć.

Piwnice miały sporo zalet – panowała w nich stała, niska temperatura, dzięki czemu towary nie psuły się tak szybko jak na powierzchni. Dodatkowo chroniły przed pożarami i złodziejami. W czasach najazdów tatarskich mieszkańcy schodzili do podziemi, szukając tam bezpiecznego schronienia. Niektóre pomieszczenia pełniły też funkcje warsztatów – w chłodzie i ciemności powstawały wyroby rzemieślnicze.

Po XVIII wieku, gdy sytuacja polityczna i gospodarcza się pogorszyła, a handel w Rzeszowie podupadł, część piwnic zasypano i zamurowano. Te płytsze służyły mieszkańcom jeszcze przez kolejne dziesięciolecia. Podczas II wojny światowej podziemia stały się miejscem ukrycia dla Żydów uciekających z rzeszowskiego getta – to jeden z najciemniejszych, ale i najbardziej poruszających fragmentów historii tego miejsca.

Co zobaczysz w Rzeszowskich Piwnicach

Zwiedzanie rozpoczyna się przy ulicy Słowackiego, a kończy po drugiej stronie rynku, przy ulicy Króla Kazimierza. Przez cały czas poruszasz się pod kamienicami i płytą Rynku – w trakcie trasy przechodzisz pod budynkami o numerach 11, 12, 13, 14, 19, 20, 21 oraz pod miejscami, gdzie kiedyś stały kamienice 28 i 29.

Każde pomieszczenie ma swoją nazwę i swoją historię. Piwnice Bławatników przypominają o kupcach handlujących tkaninami, Trakt Lubomirskich nawiązuje do rodu, który odegrał ważną rolę w dziejach miasta, a Lochy Tatarskie do najazdów, przed którymi mieszkańcy chronili się pod ziemią. Jest też Piwnica Miodowa, Gruba Kochanowicza czy Droga Kupców – nazwy nie są przypadkowe, każda opowiada fragment miejskiej historii.

Pomieszczenia pochodzą z różnych okresów – od XIV do XVIII wieku – więc architektura się zmienia. Gdzieniegdzie widać ślady dawnych murów, sklepienia o różnych kształtach, fragmenty oryginalnych posadzek. Niektóre korytarze są wąskie i niskie, inne zaskakująco przestronne.

W podziemiach można spotkać rzeźbę ropuchy Romildy – postaci z miejskiej legendy. Jej bliźniaczka siedzi na fontannie na powierzchni rynku. Ropucha nie jest tu przypadkiem – okolice Rzeszowa kiedyś pełne były mokradeł i bagien, gdzie żabie rechoty roznosiły się na cztery strony świata.

Dwa sposoby zwiedzania – tradycyjny i interaktywny

Od stycznia 2022 roku, po gruntownym remoncie, Rzeszowskie Piwnice działają jako nowoczesna instytucja kultury z dwoma ścieżkami zwiedzania. Pierwsza to „Obrazy Historii” – klasyczna trasa z przewodnikiem, który opowiada o dziejach miasta, handlu, życiu codziennym mieszkańców. To dobra opcja dla osób, które lubią tradycyjne zwiedzanie i chcą poznać fakty bez zbędnych udziwnień.

Druga ścieżka to „Interaktywna Legenda”, skierowana głównie do rodzin z dziećmi i młodzieży. Uczestnicy dostają zadania do wykonania, rozwiązują zagadki, grają w gry muzyczne, tworzą herby swoich drużyn. Jest quiz o wyprawie Jana Pakosławica do Złotej Ordy i inne aktywności, które sprawiają, że zwiedzanie zamienia się w zabawę. Stanowiska multimedialne, ekrany dotykowe, dźwięk – wszystko to sprawia, że nawet najmłodsi nie nudzą się pod ziemią.

Piwnice są w pełni dostępne dla osób z niepełnosprawnościami – działa winda, są odpowiednio przystosowane toalety. To rzadkość w przypadku obiektów zabytkowych, zwłaszcza podziemnych.

Dla kogo to miejsce

Rzeszowskie Piwnice sprawdzą się praktycznie dla każdego. Rodziny z dziećmi docenią interaktywną formułę – dzieciaki uwielbiają zagadki i zadania, więc zamiast narzekać „kiedy już stąd wyjdziemy”, będą chciały zostać dłużej. Miłośnicy historii znajdą tu sporo ciekawostek o średniowiecznym Rzeszowie, handlu, architekturze podziemnej.

To też dobry pomysł na wycieczkę szkolną czy grupową – maksymalna wielkość grupy to 12 osób, więc zwiedzanie nie zamienia się w tłok. Osoby starsze również mogą zwiedzać bez obaw – winda eliminuje problem schodów, choć w samych podziemiach jest ich sporo (około 150 stopni), więc warto to wziąć pod uwagę.

Jeśli ktoś szuka nietypowej atrakcji w centrum miasta, która nie wymaga całodniowej wyprawy, Rzeszowskie Piwnice są strzałem w dziesiątkę. Zwiedzanie zajmuje około półtorej godziny, więc można je łatwo wpleść między inne punkty programu.

Informacje praktyczne – ceny, godziny, rezerwacje

Od stycznia 2026 roku obowiązują nowe ceny biletów. Zwiedzanie z przewodnikiem od wtorku do piątku kosztuje 35 zł (bilet normalny) i 30 zł (bilet ulgowy). W weekendy i wybrane święta dostępne jest samodzielne zwiedzanie za 25 zł (normalny) i 20 zł (ulgowy). Dla rodzin przygotowano bilet rodzinny 2+2 w cenie 100 zł.

Wejścia odbywają się co 20 minut w niewielkich grupach, co sprawia, że w podziemiach nie ma tłoku. Problem w tym, że bilety – zwłaszcza w weekendy – rozchodzą się błyskawicznie. Dlatego warto rezerwować z wyprzedzeniem przez stronę internetową rzeszowskiepiwnice.pl lub telefonicznie pod numerami 798 445 920 lub 452 039 763 (od wtorku do niedzieli, w godzinach 10:00–19:00).

Wejście do Rzeszowskich Piwnic znajduje się przy Rynku 26, od strony ulicy Słowackiego, tuż obok ratusza. Wyjście jest po przeciwnej stronie rynku, przy ulicy Króla Kazimierza. Trasa jest jednokierunkowa, więc nie ma opcji zawrócenia w połowie drogi.

Podziemna trasa turystyczna została otwarta dla zwiedzających po raz pierwszy 19 kwietnia 2001 roku i liczyła wtedy zaledwie 213 metrów. Po kolejnych renowacjach wydłużono ją do obecnych niemal 400 metrów, dodając nowoczesne wystawy interaktywne.

Jak dojechać i gdzie zaparkować

Rzeszowskie Piwnice leżą w samym sercu miasta, więc dojazd nie stanowi problemu. Jeśli przyjeżdżasz samochodem, najwygodniej zaparkować na parkingach wokół centrum – przy ulicy Słowackiego lub Szpitalnej. W dni robocze od 8:00 do 20:00 obowiązują opłaty za parking, weekendy są bezpłatne.

Centrum Rzeszowa jest niewielkie i łatwo poruszać się po nim pieszo, więc po wyjściu z podziemi warto przejść się po rynku, zajrzeć do kawiarni, zobaczyć ratusz czy pomnik ropuchy na fontannie. Na zwiedzanie samych piwnic trzeba zarezerwować około 1,5 godziny, ale z dojazdem, parkowaniem i krótkim spacerem po okolicy lepiej przeznaczyć na to pół dnia.

Rzeszowskie Piwnice to nie tylko atrakcja turystyczna – to także instytucja kultury, która organizuje koncerty, warsztaty, spotkania autorskie i inne wydarzenia. Warto śledzić kalendarz na stronie internetowej, bo czasem można trafić na coś ciekawego poza standardowym zwiedzaniem. Dla mieszkańców Rzeszowa działa Rzeszowska Karta Mieszkańca, która daje zniżki na bilety i inne korzyści.

Podziemia pod rzeszowskim rynkiem to kawałek historii, który przetrwał wieki i dziś opowiada swoje historie w nowoczesnej formie. Warto zejść pod ziemię i zobaczyć, jak wyglądało życie kupców i rzemieślników kilkaset lat temu – zwłaszcza że trasa jest naprawdę dobrze przygotowana i nie nudzi nawet tych, którzy zwykle omijają muzea szerokim łukiem.