Na południowych obrzeżach Rzeszowa, w dzielnicy Matysówka, wznosi się wzgórze, z którego roztacza się jeden z najlepszych widoków na całe miasto. Dwunastometrowy krzyż stojący na szczycie to punkt orientacyjny widoczny z daleka, a zarazem cel niedzielnych spacerów mieszkańców, którzy szukają chwili wytchnienia i szerokiej panoramy. To miejsce bez szumnych nazw i turystycznych udogodnień – po prostu wzniesienie z krzyżem, łąka i widok, który sprawia, że warto się tu wspiąć.
Nie ma tu ani kawiarni, ani utwardzonych ścieżek. Jest za to przestrzeń i cisza, której w mieście często brakuje.
- niesamowity widok na Rzeszów
- idealne miejsce na piknik
- cicha i spokojna przestrzeń
- piękne zachody słońca
- historia krzyża z 1934 roku
Widok na Rzeszów z lotu ptaka
Z wzgórza Matysa widać niemal cały Rzeszów – od blokowisk po zabudowę centrum, od zielonych enklaw po przemysłowe dzielnice. W pogodny dzień panorama sięga daleko poza granice miasta, obejmując okoliczne pola i lasy. To jeden z niewielu punktów w Rzeszowie, gdzie można objąć wzrokiem całą aglomerację, nie tylko jej fragment.
Szczególnie wieczorem, gdy zapada zmrok, miasto zaczyna się świecić tysiącami świateł. Zachody słońca oglądane stąd mają swoich stałych bywalców – ludzi, którzy wiedzą, że warto podjechać na wzgórze z aparatem lub po prostu z kocem i termonem. Nie trzeba daleko uciekać z miasta, żeby poczuć, że się z niego wyszło.
Widok zmienia się z porami roku. Latem okoliczne łąki są zielone i pełne życia, jesienią krajobraz nabiera ciepłych barw, zimą zaś, gdy pola pokrywa śnieg, panorama staje się niemal surrealistyczna w swojej czystości.
Historia krzyża i wzgórza
Krzyż stojący na wzgórzu ma swoją historię. Według zachowanych informacji, pamiątkowy krzyż został postawiony przez lokalną społeczność w 1934 roku – świadczy o tym tablica umieszczona obok monumentu. To czas, gdy Matysówka była jeszcze wsią na obrzeżach Rzeszowa, a wzgórze stanowiło naturalny punkt orientacyjny dla okolicznych mieszkańców.
Dwunastometrowy krzyż na wzgórzu Matysa jest jednym z najstarszych tego typu pomników w okolicach Rzeszowa. Pamiątkowa tablica z 1934 roku przypomina o czasach, gdy Matysówka była jeszcze oddzielną wsią.
Dziś Matysówka to jedna z dzielnic Rzeszowa, a wzgórze – choć wciąż otoczone polami i łąkami – znajduje się już w granicach administracyjnych miasta. Krzyż przetrwał wojnę i lata PRL-u, pozostając punktem odniesienia dla kolejnych pokoleń mieszkańców.
Co zastaniesz na miejscu
Punkt widokowy to przede wszystkim otwarta przestrzeń. Wokół krzyża rozciąga się duża łąka, na której można rozłożyć koc i spędzić kilka godzin. Są też ławki, choć w weekendy szybko się zapełniają. Teren nie jest specjalnie zagospodarowany – brak tu alejek, śmietników czy toalet. To po prostu wzgórze z krzyżem i trawą dookoła.
Dojazd kończy się tam, gdzie asfalt przechodzi w drogę polną. Można podjechać autem kawałek dalej, ale warto zostawić samochód wcześniej i pospacerować ostatnie kilkaset metrów pieszo. Droga wiedzie przez pola, mijając zabudowania gospodarskie i niewielki kompleks leśny.
Miejsce odwiedzają rowerzyści – dookoła biegnie sieć polnych ścieżek, które łączą się z innymi trasami rowerowymi w okolicach Rzeszowa. Motocykliści też tu zaglądają, szczególnie w letnie wieczory. Nie ma tłumów, nawet w weekendy rzadko zdarza się, żeby na wzgórzu było więcej niż kilkanaście osób.
Dla kogo jest to miejsce
Punkt widokowy na Matysówce to opcja dla tych, którzy szukają spokoju bez konieczności dalekiej wyprawy. Rodziny z dziećmi przyjeżdżają tu na pikniki – łąka daje dzieciakom przestrzeń do biegania, a rodzice mogą usiąść i odpocząć z widokiem. Nie ma placów zabaw ani atrakcji, więc trzeba liczyć na to, że sama przestrzeń wystarczy.
Fotografowie doceniają to miejsce za panoramę i możliwość uchwycenia Rzeszowa z nietypowej perspektywy. Amatorzy joggingu i nordic walkingu traktują drogę na wzgórze jako część swojej trasy treningowej – wzniesienie daje się we znaki, ale widok na szczycie rekompensuje wysiłek.
Pary szukające romantycznego miejsca na wieczorny spacer znajdą tu to, czego szukają – o zachodzie słońca atmosfera robi się wyjątkowa. Nie trzeba rezerwować stolika w restauracji z widokiem, wystarczy koc i coś do picia.
Dojazd i praktyczne informacje
Do punktu widokowego można dojechać samochodem, choć ostatni odcinek to droga polna. Najpopularniejsza trasa prowadzi przez dzielnicę Matysówka: z alei Sikorskiego skręca się w ulicę Robotniczą lub Łukasiewicza, aby następnie dotrzeć do ulicy Jana Kiepury, która przechodzi w ulicę Matysówka. Jadąc dalej, dojeżdża się do skrzyżowania z ulicą Świętego Walentego, z której po kilkuset metrach skręca się w ulicę Jerzego Kukuczki. Stamtąd pozostaje tylko zjazd w ulicę Wichrową, gdzie kończy się asfalt.
Alternatywna trasa wiedzie od ulicy Szajerów – idąc cały czas prosto, najpierw po drodze asfaltowej, a następnie po polnej, dociera się pod krzyż. Ta opcja sprawdzi się dla spacerowiczów, którzy wolą podejście pieszo.
W nawigacji warto wpisać „Krzyż – punkt widokowy” lub po prostu „Matysówka punkt widokowy”. Parking jako taki nie istnieje – samochody stają przy drodze lub na pobliskim placu przy cmentarzu. W weekendy może być ciasno, ale zazwyczaj udaje się znaleźć miejsce.
Najlepszy czas na wizytę to godziny wieczorne, szczególnie w bezchmurzne dni. Zachód słońca oglądany z wzgórza Matysa to jedno z tych doświadczeń, które sprawiają, że Rzeszów zaczyna się lubić bardziej.
Ile czasu zaplanować
Sam spacer od końca asfaltu do krzyża zajmuje około 10-15 minut. Jeśli plan zakłada tylko szybkie zdjęcia i powrót, wystarczy pół godziny. Ale miejsce to ma w sobie coś, co skłania do zostania dłużej – szczególnie w ładny dzień, gdy nie ma pośpiechu.
Warto zaplanować godzinę, dwie, jeśli zabiera się koc i przekąski. Można połączyć wizytę z dłuższym spacerem lub przejażdżką rowerem po okolicznych polnych ścieżkach. Trasy rowerowe wiodą stąd w różnych kierunkach – przez las, pola, w stronę innych punktów widokowych w okolicy.
Wstęp: bezpłatny, miejsce dostępne całodobowo
Dojazd: samochodem do końca ulicy Wichrowej, następnie droga polna; pieszo od ulicy Szajerów lub przez Matysówkę
Parking: nieformalny, przy drodze lub przy cmentarzu w pobliżu
Udogodnienia: ławki, brak toalet, brak punktów gastronomicznych
Czas wizyty: od 30 minut do 2-3 godzin, w zależności od planów
Najlepszy czas: wieczorem na zachód słońca, w bezchmurzne dni
