W niewielkiej podkarpackiej wsi Markowa koło Łańcuta stoi muzeum, które opowiada jedną z najtragiczniejszych, ale i najważniejszych historii z czasów II wojny światowej. To miejsce poświęcone Polakom, którzy ratowali Żydów przed Zagładą, wiedząc, że za pomoc grozi im śmierć. Centrum opowieści stanowią losy rodziny Ulmów – Józefa, jego ciężarnej żony Wiktorii i szóstki ich dzieci, zamordowanych wraz z ukrywanymi przez nich ośmioma Żydami w marcu 1944 roku.
Muzeum otwarto w marcu 2016 roku. Choć budynek jest niewielki – zaledwie około 500 metrów kwadratowych – to siła przekazu i sposób pokazania historii robią ogromne wrażenie.
- poruszająca historia rodziny Ulmów
- nowoczesna architektura budynku
- Sad Pamięci w otoczeniu muzeum
- Ściana Pamięci z nazwiskami ratujących
- głęboka refleksja nad historią i wartościami
Historia rodziny Ulmów i powstanie muzeum
Józef Ulma był sadownikiem i fotografem-amatorem, Wiktoria zajmowała się domem i dziećmi. Mieszkali skromnie, ale mimo biedy zdecydowali się ukryć w swoim domu ośmioro Żydów. O tym, że pomagają prześladowanym, doniósł Niemcom prawdopodobnie polski policjant granatowy z Łańcuta. Rankiem 24 marca 1944 roku do domu Ulmów przyjechali niemieccy żandarmi.
Najpierw rozstrzelali ukrywanych Żydów, potem Józefa i ciężarną Wiktorię, a na końcu wszystkie sześcioro dzieci. Najmłodsze miało półtora roku, najstarsze – osiem lat. To był wyrok za pomoc – Niemcy karali śmiercią całe polskie rodziny, które ukrywały Żydów.
Decyzję o budowie muzeum podjął Sejmik Województwa Podkarpackiego w 2008 roku. Projekt architektoniczny przygotowało Nizio Design International, to samo studio, które projektowało Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie. Muzeum początkowo działało jako oddział Muzeum Zamku w Łańcucie, ale od 2017 roku funkcjonuje jako samodzielna instytucja.
W 1995 roku Wiktoria i Józef Ulmowie otrzymali pośmiertnie tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. W 2003 roku rozpoczął się ich proces beatyfikacyjny, a w 2024 roku rodzina Ulmów – jako pierwsza w historii cała rodzina – została beatyfikowana przez Kościół katolicki.
Architektura budynku i Sad Pamięci
Zanim wejdzie się do środka, warto zatrzymać się na placu przed muzeum. Budynek częściowo ukryto w zboczu wzgórza – ta architektoniczna decyzja nie jest przypadkowa. Surowa, industrialna forma z betonowych płyt i ciemnego drewna nawiązuje do tragizmu okupacji i kształtem przypomina tradycyjny wiejski dom.
Na placu znajduje się płyta z napisem poświęconym pamięci ofiar Holokaustu i ich anonimowych ratujących. Obok stoi Ściana Pamięci – kamienna konstrukcja z setkami tabliczek z nazwiskami mieszkańców Podkarpacia, którzy pomagali Żydom. Część z nich przeżyła wojnę, inni zginęli tak jak Ulmowie.
Wokół muzeum rozciąga się Sad Pamięci – nawiązanie do pasji sadowniczej Józefa Ulmy, który przed wojną prowadził nowoczesny sad i eksperymentował z nowymi odmianami drzew owocowych. W centrum sadu stoi pomnik rodziny Ulmów z 2004 roku, przeniesiony tu spod miejscowego skansenu.
Co zobaczysz w środku muzeum
Ekspozycja mieści się w jednej sali o powierzchni około 250 metrów kwadratowych. Wnętrze jest półmroczne, co potęguje nastrój zadumy. Wszystko skupia się wokół centralnego punktu – rozświetlonego szklanego prostopadłościanu, który symbolizuje dom Ulmów.
W tej szklanej makiecie odtworzono izbę mieszkalną, przedsionek i warsztat stolarski Józefa. Znajdują się tam autentyczne pamiątki po rodzinie: meble, książki, świadectwa szkolne dzieci, narzędzia. Najcenniejsze są fotografie – Józef Ulma pasjonował się fotografią i zostawił po sobie setki zdjęć dokumentujących życie rodziny i wsi.
Jedno ze zdjęć wykonanych przez Józefa Ulmę – portret trzech żydowskich kobiet z rodziny Tencer – stało się niemym świadkiem zbrodni. Na kliszy zachowały się krople krwi rozstrzelanych Żydów, którzy ukrywali się na strychu domu Ulmów.
Wystawa łączy elementy tradycyjne z multimediami. Narracja prowadzona jest w trzech językach: polskim, angielskim i hebrajskim. Interaktywne ekrany i instalacje pozwalają poznać nie tylko historię rodziny Ulmów, ale szerszy kontekst – losy innych Polaków ratujących Żydów, skalę Holokaustu w okupowanej Polsce, a także konsekwencje, jakie groziły za pomoc.
Nie jest to jednak tylko opowieść o tragedii. Muzeum pokazuje też, że w Markowej udało się ocalić 21 Żydów – innym mieszkańcom wsi się powiodło. To dowód, że pomoc była możliwa, choć niesamowicie ryzykowna.
Dla kogo jest to muzeum
To nie jest łatwa wizyta. Tematyka jest ciężka, szczególnie historia zamordowanych dzieci. Niemniej ekspozycja została przygotowana z wyczuciem – nie ma drastycznych scen ani szokujących obrazów. Skupia się na człowieczeństwie, wyborach moralnych, cenie pomocy.
Muzeum sprawdzi się dla osób interesujących się historią II wojny światowej, zwłaszcza tematem Holokaustu i polsko-żydowskich relacji. Dobrze funkcjonuje jako punkt edukacyjny dla starszych uczniów i młodzieży – placówka organizuje lekcje muzealne i warsztaty.
Rodziny z małymi dziećmi mogą mieć trudniej. Trzeba ocenić, czy dziecko jest gotowe na tak poważny temat. Z drugiej strony, historia rodziny Ulmów to lekcja wartości, której nie da się przecenić.
Wystawa została tak zaprojektowana, żeby była zrozumiała dla każdego – nie trzeba być historykiem, żeby pojąć przekaz. Multimedia i interaktywne elementy pomagają w przyswojeniu informacji.
Ile czasu zarezerwować na wizytę
Samo zwiedzanie ekspozycji zajmuje około godziny, może półtorej, jeśli chce się obejrzeć wszystkie materiały multimedialne i poczytać opisy. Warto jednak dodać czas na spacer po Sadzie Pamięci i zatrzymanie się przy Ścianie Pamięci – to kolejne pół godziny.
Niektórzy potrzebują chwili na przełknięcie emocji po wyjściu z muzeum. To nie jest miejsce, z którego wychodzi się obojętnym. Dobrze mieć rezerwę czasową, żeby nie gnać od razu dalej.
Muzeum oferuje też zwiedzanie z przewodnikiem – wtedy wizyta trwa około dwóch godzin. Dla grup zorganizowanych obowiązuje rezerwacja z minimum tygodniowym wyprzedzeniem.
Informacje praktyczne – ceny, godziny otwarcia, dojazd
Godziny otwarcia: Muzeum czynne jest od wtorku do niedzieli. W sezonie letnim (kwiecień-październik) otwarte od 9:00 do 18:00, w sezonie zimowym (listopad-marzec) od 9:00 do 16:00. Poniedziałki to dzień wolny. Warto sprawdzić aktualne godziny na stronie muzeumulmow.pl przed wyjazdem, bo mogą się zmieniać w dni świąteczne.
Ceny biletów: Bilet normalny kosztuje 20 zł, ulgowy 10 zł. Dzieci do lat 7 wchodzą za darmo. Bilety rodzinne (2+2 lub 2+3) kosztują odpowiednio 40 zł i 45 zł. We wtorki wstęp jest bezpłatny. Można też wykupić oprowadzanie – dla grup do 15 osób koszt to 60 zł, dla większych grup 80 zł.
Jak dojechać: Markowa leży około 15 kilometrów na północ od Łańcuta i około 30 kilometrów od Rzeszowa. Samochodem z Rzeszowa jedzie się drogą krajową nr 77 w kierunku Jarosławia, potem trzeba skręcić w Markową – dojazd zajmuje około 30-40 minut. Parking przy muzeum jest bezpłatny.
Komunikacja publiczna jest utrudniona – autobusy z Rzeszowa i Łańcuta kursują rzadko. Najwygodniej przyjechać własnym samochodem lub taksówką.
Kontakt: Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów, Markowa 1487, 37-120 Markowa, tel. 17 224 10 15, e-mail: [email protected]
Markowa to pierwsza w Polsce instytucja muzealną poświęcona wyłącznie tematowi Polaków ratujących Żydów. Choć początkowo planowano muzeum regionalne skupione na Podkarpaciu, ostatecznie placówkazyskała ogólnopolski charakter i opowiada o ratujących z całego kraju.
Warto połączyć wizytę w muzeum z wycieczką do pobliskiego Łańcuta – tamtejszy zamek z pięknymi wnętrzami i parkiem to doskonałe uzupełnienie programu. Odległość to zaledwie kilkanaście kilometrów. Można też zajrzeć do Rzeszowa, który oferuje sporo atrakcji, od podziemnej trasy turystycznej po rynek z zabytkowymi kamienicami.
Muzeum w Markowej uczestniczy w ogólnopolskich wydarzeniach kulturalnych, takich jak Noc Muzeów czy obchody Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu. W takie dni organizowane są specjalne wystawy, spotkania, projekcje filmów. Warto śledzić kalendarz wydarzeń na stronie muzeum.
